Węgiel drzewny

Węgiel drzewny /charcoal/ – amatorski sposób produkcji na działce.

wegiel-banner

  27 kwietnia 2014r.

Wybierając się na działkę uświadomiłem sobie, że nie mam już węgla drzewnego. Zatrzymałem się przy jednym z osiedlowych sklepów, aby go kupić i przy okazji ze 2-3 browarki. Browarki owszem były ale węgla brak?!, cóż dalej jakieś 200m drugi sklep i to samo – tłumaczenie sprzedawcy – czekamy na dostawę – hehehe… Lekko wkurzony udałem się na stację ORLENU i tu oczywiście już przy wejściu stoją worki / 2,5kg/ węgla drzewnego – biorę worek i do kasy ponowny szok!!! – 11,50zł. Nie miałem jednak już wyjścia i wziąłem. Potem okazało się, że jak już lokalne sklepy otrzymały dostawę to różnie się ceny za 2,5kg kształtują: od 7,90 Brico Marche, 8,50 Polo, małe sklepy 7-9zł.

Postanowiłem zainteresować się tematem produkcji węgla drzewnego i po powrocie wieczorem do domu zaprzągłem GOOGLE, mając nadzieję, że znajdę wszystko od A- do Z i ponownie szok! Owszem znalazłem trochę ciekawych materiałów łącznie z video na YouTube, ale bez ważnych i istotnych wskazówek – widać niby wszystko, ale szczegółów: ile czasu palić, co palić, jak itp. niestety brak.

Tylko w 2 słownie dwóch miejscach jest opisane i pokazane bardziej szczegółowo, jak amatorsko wypalić sobie węgiel drzewny własnym sumptem i na własne działkowe potrzeby. Dlatego bardzo dziękuję autorom i podaje linki gdzie temat amatorskiego wyrobu węgla drzewnego jest w miarę prosto dla laików opisany.

  •  autor PEPPERS1 – tu jest prawie wszystko łącznie z filmikiem na YouTube – zobacz!
  • tutaj trafiłem na autora Shirotatsu – forum i od tego zacząłem- fajny temat i ciekawe odpowiedzi i wyjaśnienia – zobacz koniecznie – TUTAJ
  • retorta do węgla drzewnego- wypalanie – fajnie pokazanezobacz

Do tego parę filmików na YouTube i nic więcej – szkoda czasu i szukania, jeżeli te dwa forum się uwaznie przeczyta i zobaczy linki to w zasadzie więcej w temacie się już nie znajdzie – owszem okazuję się, że u nas w Bieszczadach produkuje się i to na skalę przemysłową węgiel drzewny i to jak – retorty prawie jak ” domy” tu link na YouTube – szacunek dla ludzi tam pracujących – zobacz!  

Relacja z pierwszej próby wypalenia amatorskim sposobem węgla drzewnego

z komentarzem i uwagami!
Po dokładnym przewertowaniu Googla i przemyśleniach temat nie wydawał się trudny, jedyny problem to bezpieczne miejsce i w czym to robić?, okazało się że mam od chyba 30 lat stary kociołek do prania, jakich to nasze mamy i babcie używały do prania – od razu olśnienie – ten kociołek ma ok. 50 litrów, więc do niego „zapakuję” drewno do tak zwanej pirolizy jak to się fachowo nazywa.

Opis i fotki w galerii / fotki opisane/ poszczególnych etapów mojego pierwszego wypalania węgla drzewnego:
/ wyszło ok. 4kg węgla drzewnego – pali się lepiej od kupnego 🙂

kociołekPierwszy problem – gdzie i w czym? Zbawieniem okazał się nieużywany stary kocioł do prania!
Jedyny problem, to fakt że ma on plastikowy uchwyt dekla ale to mały problem, przerobiłem go na metalowy co widać dalej.

Teraz gdzie go postawić i rozpalić aby był efekt no i zachować bezpieczeństwoi oraz nie narazić pobliskich krzewów i drzew na straty – działeczka mała i problem- początkowo planowałem bezpośrednio za wędzarnią a konkretnie grillem ale po przemyśleniu i przymiarkach okazało się, że mogę mój kociołek wstawić do grilla! i to był strzał w ” 10″ – wszedł bez problemów, pozostał tylko problem na jakiej wysokości aby możliwe było rozpalenie pod nim ognia.

I ponownie wcześniejsze przemyślenia / budowa grilla/ zaowocowały. wegiel-drzewny-2Mocowania kratki do grillowania mają rozstaw 42cm a obwód kotła 41cm – bingo. Przyciąłem dwa pręty na ok. 41,6cm i wykorzystałem po dwie suwane na nich rurki – zobacz na fotkach – chodzi o sztywne połączenie istniejących mocować kratki grillowej. Zaznaczyłem na fotkach.

 

wegiel-drzewny-3

I kociołek ma stabilną podporę – choć potem okazało się, że waga wkładu i temperatura spowodowała lekkie wygięcie.

 

 

 

wegiel-drzewny-4Teraz etap przygotowania kociołka – zrobienie otworów w dnie. Zrobiłem takie otwory w dnie kociołka, mając na uwadze, że rozpalę ogień pod nim w foremce do ciasta umieszczoną pod kociołkiem.

Zrobiłem też 2 dziurki na spodzie od frontu kociołka aby podczas spalania mieć możliwość „dmuchania” przy pomocy mojego  ” słynnego” pomocnika- starego odkurzacza-sprawdza się, szybko podnosi temperaturę !!!wegiel-drzewny-5

Ważne!

Na dnie kociołka umieściłem mały ruszt na 2 cegiełkach aby na nim umieścić drewno rozpalające pomimo, że i tak pod kociołkiem rozpalę drewno w foremce na ciasto – chodzi o o to aby pod kociołkiem zapewnić cały czas właściwą temperaturę i jej podtrzymanie – małe otwory w spodzie kociołka nad nimi rozpalony wkład – pod nim foremka i to ma dawać temperaturę do pirolizy wegiel-drzewny-6właściwego wkładu.

Teraz moment przygotowania drewna do wypalania. Jako, że to moje pierwsze wypalanie postanowiłem przygotować drewno różne – trochę bukowego i olchy /twarde/ oraz owocowego z korą / grusza / – to porąbałem na małe kawałki i do kociołka – wcześniej malutkie /rozpałkowe/ do foremki  pod kociołkiem i na spód kociołka, na ten ruszt na cegiełkach. To wszystko po umieszczeniu w grillu i sprawdzeniu stabilności /kociołka/ rozpaliłem.
I to podpaliłem -rozpaliłem w foremce pod kociołkiem- pokrywa kociołka była zdjęta do rozpalenia się wkładu.

wegiel-drzewny-7

Drewno podpałkowe

wegiel-drzewny-8

Foremka podpałkowa

wegiel-drzewny-9

Podpałka w kociołku

wegiel-drzewny-10

Wkład w kociołku

Ważne!
Po rozpaleniu-podpaleniu naszego wkładu trzeba przemyśleć czy mamy tyle czasu /ja go nie miałem/, aby być do końca przy naszym amatorskim wypalaniu węgla drzewnego, czy go nie marnować i np. na drugi dzień sprawdzić efekty.

Jak tak zrobiłem i z niecierpliwością jechałem z samego rano na działkę aby zobaczyć czy i jak oraz ile mi tego węglą „się zrobiło”?. Całość operacji przy pierwszym razie to ok. 6-8 godzin. Podejrzewam, że potem jak wszystko już prawie wiadomo, czyli etap przygotowań mamy opanowany to „czyste wypalanie” to czas ok. 2-4 godzin.

Teraz etap końcowy – wiadomo, że proces pirolizy zachodzi. Wcześniej wytrasowałem w.g objętości przykrywy mojego kociołka pod grillem obwód dołka, na którym po zdjęciu go umieszczę w dołku i obsypię szczelnie ziemią- pod nim położę żarzącą się jeszcze foremkę. Tak uczyniwszy udałem się do domu z nadzieją, że jutro otwierając swój kociołek będzie trochę węgla drzewnego i do tego przydatnego! Fotki poniżej:

wegiel-drzewny-11

Trasowanie dołka

wegiel-drzewny-12

Dołek na kociołek

wegiel-drzewny-13

Kociołek wstawiony

wegiel-drzewny-14

Piroliza trwa

 Następny dzień – odkrycie pokrywy i efekty!
Byłem zaskoczony / mile 🙂 / – w kociołku był czysty jak w firmowych workach węgiel drzewny !!!!! i to jaki: z drewna owocowego całe bryły wypalone jak należy- z drewna buk i olcha to lepszy niż firmowy!!!

Wyszło – ok. 4kg czystego węgla drzewnego!!! kociołek mieści ok. 80 litrów. Bingo:  2-3 wypalania i mam na cały sezon letni węgiel drzewny na własne potrzeby. Chylę jednak czoło przed bieszczadzkimi wypalaczami, to trudny i ciężki kawałek chleba….

wegiel-drzewny-17

Węgiel drzewny

wegiel-drzewny-15

Węgiel w kociołku

wegiel-drzewny-16

Gotowy węgiel drzewny

Efekty mojego pierwszego wypalania.

 

 

 

 

Uwagi i moje rady!

Fajna i absorbująca sprawa, jednak wymagająca przygotowań, planowania i właściwego sprzętu, choć w w warunkach amatorskich niewielkiego i jednak opłacalnego. Jeżeli spędzamy na działce wiele godzin, to co nam przeszkadza rozpalić kociołek, a w zasadzie ogień pod nim i po ok. 4-6godzinach zrobić/ wyprodukować/ 3-4kg węgla drzewnego?! Zawsze coś robimy, a dymek się pod kociołkiem unosi. Zadając sobie trudu, to robiąc wypalanie tylko 2-3 dni w miesiącu mamy ok. 20kg własnego,  wartościowego materiału do grilowania. Twierdzę, że jak nabierze się wprawy i doświadczenia to można samodzielnie wyprodukować na własne potrzeby przydatny materiał, jakim jest węgiel drzewny, na cały letni sezon. I o to chodzi. Może ten cały materiał przyda się takim zakręconym osobom jak ja.

Spostrzeżenia:

  • własny węgiel drzewny szybciej się rozpala i lepiej pali
  • można przyjąć, że jest zdrowszy bo nie zawiera żadnych chemicznych przyśpieszaczy palenia
  • jeżeli posiadacie na działce piaskownice dla malucha, możecie ją wykorzystać i wstawić kociołek do niej i cały kociołek zasypać piaskiem i szczelniej tym lepiej

Cała galeria wraz z opisami każdej fotki – skorzystajcie z literki ” I ” widoczne będą opisy.

 

 


Udostępnij na: