O mnie

Wędzarnia z beczki

Wędzarnia z beczki

Kilka słów o mnie i mojej wędzarni.

Posiadam działkę od niemal 20 lat. Stała się ona moim i mojej rodziny niemal drugim domem, azylem ciszy i spokoju szczególnie w okresie letnim, tzw. sezonem, gdy Władysławowo zamienia się w miasto pełne turystów przybywających na letni wypoczynek. Wtedy dosłownie i w przenośni nie idzie wytrzymać od całodobowego zgiełku. Działka okazuje się wybawieniem.

Jak tylko to możliwe większość czasu w tym okresie spędzam właśnie na działce. Na co dzień pracuję w branży informatycznej, a konkretnie zajmuję się projektowaniem stron i serwisów internetowych. To powoduje, że bywają dni i tygodnie, że przy komputerze spędzam niemal 24h/dobę. Okresu letniego zawsze oczekuję jak zbawienia, jednak jak już nastanie to staje się prawdziwym przekleństwem. Jednak wtedy uciekam właśnie na działkę i w ciszy i spokoju pracuję niemal na łonie natury, jednocześnie wypoczywam o zgiełku Władysławowa. Wracając do czasów swojej młodości zawsze powracały do mnie czasy, gdy ze swoim ojcem też na działce wędziliśmy kiełbasy, szynki.

Zestaw - kurczaki, kiełbaski i szyneczki - warto!

Kurczaki, kiełbaski i szyneczki – warto!

Ojciec sam to wszystko przygotowywał a ja byłem tylko pomocnikiem, który kręcił maszynkę do mięsa przy nabijaniu kiełbas. Potem już wędzenie. Pamiętam jak dziś ojca wędzarnię, heheh… Kawałek cienkiej blachy, którą ojciec formował w kształt beczki, pod nią palenisko i niemal cały dzień było wędzenie, bo jak już ojciec robił to wędzonek wychodziła olbrzymia micha. Na tej ala beczce kładł kije a na nich zawieszał wędzonki. Przykrywał górę wilgotnym, chyba kocem filcowym i wędziliśmy niemal cały dzień. Teraz wiem, że to było wędzenie na zimno a wędzonki: kiełabasy, szynki wychodziły takie, że palce lizać.

 

Wędzone flądry

Wędzone flądry

Przyznam, że pomimo już wielu wędzeń nigdy nie udało mi się zrobić tak jak wtedy mój ojciec.Szkoda, że człowiek wtedy nie zapisywał, choć co nieco zostało w pamięci. I tak zrodził się pomysł budowy wędzarni. Długie chwile przemyśleń, planowania i wziąłem się do pracy. Tak się zapaliłem tym pomysłem, że przez niemal 2 tygodnie od rana do wieczora budowałem swoją wędzarnię. Miałem nawet małe chwile zwątpienia czy podołam temu zadaniu. Trzeba wziąć poprawkę, że nigdy wcześniej nie miałem kielni w ręce.

Jednak miałem wszystko dobrze przemyślane i zaplanowane, więc powoli moja wędzarnia nabierała kształtów a ja byłem na tyle niecierpliwy, że gdy beczka jako komora była na swoim miejscu i piec jeszcze bez drzwiczek był gotowy to rozpaliłem aby przepalić beczkę i zobaczyć jak funkcjonuje cała konstrukcja. Pierwszy dym i duma we mnie rosła. Już wiedziałem, że trud się opłacał i będę mógł robić wędzonki przypominające smaki młodości.

Udka i szyneczka

Kurczaki-udka i mała szyneczka

To był rok 2009 i pierwsze wędzenia, od tego czasu wędzarnia moja przeszła małe modyfikacje. Po 2 latach beczkę jako komorę do wędzenia zastąpiłem komorą kamienną, którą również samodzielnie wybudowałem. To samo dot. pieca wędzarni. Stwierdziłem, że szkoda aby cały dym szedł w „gwizdek” przebudowałem go tak, że jest to piec z blatem od dawnej kuchni ” westfalka” i teraz nawet podczas wędzenie można go wykorzystać np. do gotowania, pasteryzowania, suszenia grzybów itp. W międzyczasie dobudowałem między wędzarnią a piecem grill, którego przeznaczenia nie muszę opisywać. Służy on również do obsuszania wędzonek przed właściwym wędzeniem. Mam więc wszystko w jednym kompleksie.

Uwędzone udka i szyneczka

Uwędzone udka i szyneczka

Po roku funkcjonowania wędzarni postanowiłem podzielić się swoimi osiągnięciami i radami z innymi i zrobiłem prosty serwis poświęcony wędzarni i wędzonkom. Serwis ten się tak rozbudował a jego odwiedzalność i ilość maili, które zacząłem otrzymywać przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Obecnie serwis osiąga rocznie ponad 500tyś. wejść, a dziennie odwiedza go ponad 1000 osób.

 

Świadczy to o olbrzymim zainteresowaniu tematem własnej wędzarni. I nie dziwię się jeśli wziąć pod uwagę co sprzedają nam w sklepach.

Wędzarnia z komorą z kamienia

Wędzarnia z komorą z kamienia

Wszystkim bardzo dziękuję za miłe słowa i gorąco namawiam do budowy własnej wędzarni. To naprawdę nie takie trudne a wykonane własnoręcznie tym bardziej cieszy.

Kilka najważniejszych praktycznych porad:

  • rura musi być podniesiona od strony komory/beczka min. pod kątem 20stopni w stosunku do pieca
  • piec przed zamknięciem góry bloczkami betonowymi należy wyłożyć cegłą szamotowa
  • do murowania, wypełniania szczelin pieca należy użyć zaprawy szamotowej
  • beczkę stalowa należy obłożyć wełną mineralną i na nią dopiero dla ozdoby obłożyć wilkliną

Ten serwis  zawiera tylko wybrane, główne tematy dot. budowy wędzarni i wędzenia a technicznie jest dostosowany do wszelkich urządzeń mobilnych. Miałem szczytny cel przenieść wszystko z poprzedniego serwisu, ale jest tego taka mnogość, że zarzuciłem ten pomysł. Ten serwis oparty na WordPressa daje Wam możliwość komentowania i pisania własnych postów do czego serdecznie zapraszam!

www.wedzarnia.koti.pl

www.wedzarnia.koti.pl

Wszystkie tematy znajdziecie na www.wedzarnia.koti.pl

Rejestrujcie się i piszcie – zapraszam..

Pozdrawiam wszystkich dymem zakręconych 🙂

Leszek

 

Udostępnij na: